Advertisement

To jest artykuł przetłumaczony maszynowo. Oryginalna wersja jest dostępna w języku angielskim.

Kraje, w których kryzys wodny jest najcięższy, nie mają prawie żadnych mocy odsalania. Odsalanie na dużą skalę istnieje od lat 60. XX wieku i wielokrotnie proponowano je tym krajom, ale jego ekonomia nigdy w ich przypadku nie działała. Jemen, Etiopia, Pakistan i znaczna część Afryki Subsaharyjskiej zmagają się z dotkliwym i narastającym niedoborem wody. Razem mają zaledwie okruch światowych mocy odsalania: finansowany przez Arabię Saudyjską zakład odsalania wody morskiej dla jemeńskiego portu Aden wciąż jest w przygotowaniu, a Etiopia, pozbawiona dostępu do morza, nie ma praktycznie żadnych. Zasięg tej technologii i mapa kryzysu prawie się nie pokrywają.

Na tym polega zasadniczy problem z traktowaniem odsalania jako odpowiedzi na globalny niedobór wody. Technologia ta uchodzi za lśniące remedium na problem w skali całej planety, ale jej zakłady powstają tam, gdzie spotykają się kapitał i wybrzeże, a ta luka ma charakter ekonomiczny, a nie techniczny. Rozwiązania, które mogłyby dotrzeć do wszystkich pozostałych, także nie są wdrażane, a przyczyny znów nie mają nic wspólnego z technologią.

Czym jest odsalanie, co daje i gdzie przestaje się zgadzać rachunek

Odsalanie oddziela słodką wodę od soli na jeden z dwóch sposobów: przetłacza wodę morską pod wysokim ciśnieniem przez półprzepuszczalne membrany, w procesie zwanym odwróconą osmozą, albo podgrzewa ją do odparowania i skrapla powstałą parę. Obie metody są dojrzałe technicznie i obie stosuje się komercyjnie na dużą skalę.

Państwa Zatoki Perskiej opierają się na odsalaniu. Kuwejt, Katar i Bahrajn czerpią z niego około 90 procent wody pitnej lub więcej, a Arabia Saudyjska mniej więcej 70 procent. Duże izraelskie zakłady odsalania wody morskiej na wybrzeżu Morza Śródziemnego wytwarzają około 80 procent wody pitnej kraju, czyli mniej więcej jedną trzecią całej słodkiej wody, jaką Izrael dostarczył w 2022 roku. Szósty zakład, Sorek 2, zaczął dostarczać wodę w 2025 roku, a długoterminowa prognoza izraelskiego Urzędu Wody przewiduje niemal trzykrotny wzrost mocy odsalania: z około 600 milionów metrów sześciennych rocznie w 2022 roku do około 1700 milionów w 2050 roku. To działające, wielkoskalowe systemy, które spełniają swoje zadanie zgodnie z projektem. To, czy odsalanie może rozwiązać światowy kryzys wodny, jest kwestią ekonomii.

Pierwszą barierą jest energia. Odwrócona osmoza potrzebuje około 3–4 kilowatogodzin, by wytworzyć metr sześcienny słodkiej wody z wody morskiej, a najnowocześniejsze zakłady osiągają w idealnych warunkach około 2,5 kWh/m³. Konwencjonalne uzdatnianie wody z rzek lub jezior wymaga mniej więcej od 0,2 do 0,6 kWh/m³. Odsalanie zużywa na jednostkę wytworzonej wody mniej więcej od pięciu do dwudziestu razy więcej energii. Ta różnica jest duża, a fizyka ogranicza, jak bardzo może się zmniejszyć: odsalanie wody morskiej ma termodynamiczne minimum około 1 kWh/m³.

Zestawmy to z globalnym zużyciem. Roczny pobór słodkiej wody wynosi około 4000 kilometrów sześciennych, z czego na samo rolnictwo przypada około 2800 km³. Zastąpienie wodą odsoloną choćby znaczącej części światowego zapotrzebowania rolnictwa wymagałoby ilości energii, których w potrzebnej skali nie ma. Przyszły wzrost wydajności nie usunie granicy wyznaczonej przez fizykę, a ta granica ma bezpośrednie i trwałe konsekwencje ekonomiczne. Argument, że energia słoneczna w końcu uczyni odsalanie opłacalnym w tej skali, jest technicznie spójny, ale ta pomoc nadchodzi zbyt wolno. Koszt kapitałowy budowy zarówno instalacji słonecznych, jak i odsalających w wymaganej skali pozostaje zaporowy dla ubogich krajów cierpiących na niedobór wody, a warstwy wodonośne, które są dziś wyczerpywane, nie mają przed sobą dziesięcioleci, jakich potrzebowałaby ta transformacja.

Druga bariera to to, co wypływa drugim końcem. Na każdy litr słodkiej wody odsalanie wytwarza około 1,5 litra solanki o bardzo wysokim zasoleniu – koncentratu nawet mniej więcej dwukrotnie bardziej słonego od wody morskiej, zawierającego pozostałości chemikaliów używanych w procesie, takich jak chlor i środki zapobiegające osadzaniu się kamienia, oraz śladowe ilości metali, na przykład miedzi. W 2019 roku oszacowano, że zakłady odsalania na świecie odprowadzają około 142 milionów metrów sześciennych tej solanki na dobę. Arabia Saudyjska, ZEA, Kuwejt i Katar odpowiadają łącznie za 55 procent tej ilości.

Zdecydowana większość solanki wraca do morza. Lokalne skutki ekologiczne w pobliżu punktów zrzutu są udokumentowane: bardzo słone, często cieplejsze od otoczenia smugi mogą obniżać zawartość rozpuszczonego tlenu, obciążać organizmy denne i wrażliwe siedliska, takie jak łąki trawy morskiej, oraz podnosić stężenie miedzi i innych metali. Te skutki kumulują się w Zatoce Perskiej, otoczonej przez mniej więcej połowę światowych mocy odsalania wody morskiej: jeden z modeli pokazuje, że solanka podnosi zasolenie nawet o około 4 gramy na kilogram w południowo-zachodniej części Zatoki, wzdłuż wybrzeża Półwyspu Arabskiego. Osobne badanie basenu jako całości wykazało, że wzrost zasolenia spowodowany odsalaniem mieści się z dużym zapasem w granicach naturalnej zmienności Zatoki, nawet przy wzroście mocy prognozowanym do 2050 roku. Jego autorzy jasno zastrzegają, że to werdykt w skali całego basenu i że to, co dzieje się wokół poszczególnych zakładów, wymaga dalszych badań. Odsalanie w głębi lądu napotyka inne, ale równie poważne problemy z pozbyciem się solanki. Bez oceanu w pobliżu trzeba ją wtłaczać pod ziemię, odparowywać w kosztownych stawach z uszczelnionym dnem albo wywozić, a żadna z tych opcji nie jest ani tania, ani obojętna dla środowiska. W głębi lądu problem utylizacji solanki da się rozwiązać jedynie za cenę, która znacząco podnosi rzeczywisty koszt odsalania wszędzie tam, gdzie próbuje się odsalać z dala od wybrzeża. Pełny koszt ekonomiczny odsalania, rzetelnie policzony, obejmuje także te późniejsze koszty środowiskowe, a w cenie odsolonej wody pojawia się z nich niewiele.

Trzecią jest kapitał. Budowa dużych zakładów odwróconej osmozy kosztuje od setek milionów do ponad miliarda dolarów, a do tego dochodzą znaczne bieżące koszty eksploatacji. Jemen, Etiopia, Pakistan i duża część Afryki Subsaharyjskiej, gdzie kryzysy wodne są najostrzejsze, nie są w stanie pozyskać kapitału w takiej skali i na takich warunkach, jakich wymaga ta infrastruktura; nawet zakład odsalania wody morskiej przygotowywany dla Adenu w Jemenie zależy od saudyjskich funduszy rozwojowych. Państwa Zatoki, Izrael, Australia, Hiszpania i nadmorska Kalifornia mogą sobie na to pozwolić i wykorzystują odsalanie do uzupełniania systemów wodnych, które już działają.

Korzyści z tej technologii trafiają w przytłaczającej większości do tych, którym wody nie brakuje. Koszty energetyczne i szkody środowiskowe w miejscach zrzutu rozkładają się szerzej. Do 2,1 miliarda ludzi na świecie, którzy wciąż nie mają dostępu do bezpiecznie zarządzanej wody pitnej, odsalanie prawie nie dociera. Tak jest od sześciu dekad, odkąd odsalanie działa na skalę przemysłową, a to zbyt długo, by mówić o opóźnieniu we wdrażaniu, które naprawią czas i kolejne inwestycje.

Problem 70 procent

Rolnictwo pobiera około 70 procent całej słodkiej wody czerpanej na świecie. W wielu biedniejszych krajach, gdzie dominuje nawadnianie upraw na własne potrzeby i upraw towarowych, udział ten sięga 90 procent lub więcej, a w Afganistanie, Mali, Nepalu, Somalii i Sudanie około 95 procent. Dla porównania: wszystkie zakłady odsalania na świecie razem wzięte, pracujące pełną parą przy mocy około 100 milionów metrów sześciennych na dobę, wytworzyłyby poniżej 40 km³ rocznie, co pokryłoby zaledwie jeden lub dwa procent tego, co pobiera rolnictwo.

Na świecie wciąż dominuje nawadnianie zalewowe: wodę puszcza się bruzdami i kanałami, a ona rozlewa się po polach. To najmniej wydajna z dostępnych metod. Woda spływa między rzędami roślin, paruje w słońcu i przesiąka poniżej strefy korzeniowej, gdzie rośliny nie mogą jej pobrać. Typowa efektywność nawadniania zalewowego wynosi około 40–60 procent, więc mniej więcej połowa doprowadzonej wody nigdy nie dociera do korzeni, choć część z niej wsiąka z powrotem do rzek i warstw wodonośnych w dole biegu. Nawadnianie kroplowe, które dostarcza wodę bezpośrednio do strefy korzeniowej przez rurki i kroplowniki, osiąga efektywność 85–90 procent. Ta technologia nie jest eksperymentalna: jest dostępna komercyjnie i liczy sobie dziesięciolecia. Hamuje ją koszt. Systemy kroplowe są drogie w instalacji i utrzymaniu, więc rolnicy sięgają po nie przy uprawach o wysokiej wartości albo tam, gdzie woda jest rzadka i ma swoją cenę, a rzadko tam, gdzie jest darmowa.

Nawadnianie zalewowe trwa, bo w większości świata woda dla rolnictwa jest systemowo darmowa lub niemal darmowa. Gdy woda nie ma ceny albo ma cenę symboliczną, znika główny ekonomiczny bodziec, by inwestować w efektywność. Rolnicy, którzy dalej zalewają pola, racjonalnie reagują na bodźce, z którymi mają do czynienia.

Subsydia są duże i w większości ukryte przed wzrokiem. Kalifornijskie rolnictwo zużywa około 80 procent zagospodarowanych, zarządzanych zasobów wody stanu, czyli około 40 procent całego zużycia wody w stanie, jeśli wliczyć przepływy środowiskowe, a wytwarza około 2 procent stanowego PKB. Znaczna część tej wody płynie przez federalną infrastrukturę, którą zbudowało i obsługuje US Bureau of Reclamation; biuro to historycznie dostarczało wodę rolnikom po cenach stanowiących niewielki ułamek pełnego kosztu. Environmental Working Group wyliczyła, że w 2002 roku średnia cena wody do nawadniania z Central Valley Project wynosiła mniej niż 2 procent tego, co mieszkańcy Los Angeles płacili za wodę pitną, a łączne subsydium, jakie otrzymali rolnicy korzystający z projektu, przewyższało około 48 milionów dolarów, które zapłacili w tamtym roku za wodę. Od początku programu w 1902 roku rolnicy nawadniający pola z projektów Bureau of Reclamation spłacają swoją część kosztów budowy bez odsetek, a do 1996 roku mniej więcej połowa z 7,1 miliarda dolarów kosztów budowy przypisanych rolnikom nawadniającym pola została przerzucona na innych płatników, głównie odbiorców energii z elektrowni wodnych.

Ten sam mechanizm działa na całym świecie, dopasowany do lokalnych układów politycznych. Dotowane nawadnianie napędza wodochłonne uprawy w regionach, które nie mogą ich utrzymać bez wyczerpywania warstw wodonośnych lub przekierowywania rzek. W Azji Środkowej sowieckie systemy nawadniania pól bawełny, utrzymane przez postsowieckie rządy, doprowadziły do zapaści Jeziora Aralskiego. Niegdyś czwarte co do wielkości jezioro na Ziemi, dziś jest w dużej mierze solniskiem i katastrofą zdrowotną. Ryż uprawia się w cierpiących na niedobór wody pakistańskich regionach Pendżab i Sindh, a jego uprawa pochłania wodę w tempie, którego system Indusu nie jest w stanie trwale zapewnić. Migdały i pistacje, należące do największych pod względem wartości produktów eksportowych kalifornijskiego rolnictwa, to uprawy wieloletnie, wymagające wody przez cały rok, prowadzone niemal na pustyni przy wodzie wycenionej znacznie poniżej wartości wynikającej z jej rzadkości.

Na papierze rozwiązanie jest proste: ustalić cenę wody dla rolnictwa na poziomie odzwierciedlającym jej rzeczywistą rzadkość lub zbliżonym, z wpływów finansować pomoc dla mniejszych gospodarstw i rolników produkujących na własne potrzeby, którzy przechodzą na wydajniejsze systemy, a biednych drobnych rolników chronić celowanymi dopłatami powiązanymi z ilością zużywanej wody zamiast powszechnego zaniżania cen poniżej poziomu rynkowego. Niektóre rządy już poszły w tym kierunku. Izrael, pod stałą presją niedoboru, pobiera od rolników opłaty bliskie rzeczywistemu kosztowi wody i ogranicza jej zużycie egzekwowanymi limitami – izraelscy rolnicy skarżą się, że ich stawki za wodę są najwyższe w OECD, a nowelizacja prawa wodnego z 2025 roku część z nich obniża. Australia zrobiła to w dorzeczu Murray-Darling: niedoskonale i niekompletnie, ale wymiernie.

Przeszkoda polityczna polega na tym, że w większości systemów demokratycznych elektoraty rolnicze mają nieproporcjonalnie dużą władzę. Głos wiejskiego wyborcy waży w parlamentach strukturalnie więcej, a lobby rolnicze są hojnie finansowane. Modele finansowe dużych, wodochłonnych przedsiębiorstw rolnych są zbudowane wokół taniej wody, a reforma uderza w nie bezpośrednio.

Reforma wody w rolnictwie sięga też wyboru upraw. Ekonomiczne uzasadnienie uprawy wodochłonnych roślin w regionach suchych opiera się w dużej mierze na taniej wodzie. Gdy woda dostanie właściwą cenę, rachunek zmienia się dla bawełny w Uzbekistanie, migdałów w hrabstwie Fresno i ryżu w Sindhu, a rynki dostosowują to, co się uprawia.

Wycena całej reszty

Woda w rolnictwie to zdecydowanie największa dźwignia, ale problem złej wyceny dotyczy całego zużycia wody. Woda dla miejskich gospodarstw domowych, przemysłu i handlu jest w większości świata systemowo zbyt tania, co prowadzi do przewidywalnego nadmiernego zużycia. Zasoby, które nic albo prawie nic nie kosztują, są zużywane w sposób, który nie przetrwałby zderzenia z ceną: trawniki w pustynnych miastach, myjnie samochodowe, rozrzutne procesy przemysłowe, hotelowe baseny w regionach cierpiących na niedobór wody.

Standardowy polityczny zarzut wobec wyceny wody głosi, że narusza ona prawo człowieka, i część tego argumentu się broni. Dostęp do minimalnej ilości wody do picia, gotowania i podstawowej higieny jest prawem człowieka, a systemy cenowe, które czynią podstawową ilość wody nieosiągalną dla biednych gospodarstw domowych, są niesprawiedliwe.

W praktyce jednak argument ten stał się polityczną tarczą, po którą sięgają przede wszystkim wielcy konsumenci wody, by chronić swoje subsydia. Biedne gospodarstwa domowe zużywają niewiele wody: około 20 litrów na osobę dziennie często wystarcza do picia, gotowania i mycia rąk, a gospodarstwa z kranem na posesji zużywają zwykle około 50. Rachunki za wodę wzrosłyby najbardziej przy właściwej wycenie zamożnym odbiorcom domowym, przedsiębiorstwom i, co najważniejsze, omówionym już interesom rolniczym. Gdy lobby rolnicze, właściciele pól golfowych i odbiorcy przemysłowi powołują się na prawo człowieka do wody, by sprzeciwić się reformie cen, bronią głównie własnego dostępu do taniej wody, a nie dostępu rolników żyjących z własnych upraw czy miejskiej biedoty.

Rozwiązanie, które odpowiada na ten zarzut, zostało już wdrożone i opisane. Południowoafrykańska polityka Free Basic Water, wprowadzona w 2001 roku w ramach zobowiązań postapartheidowskiego rządu dotyczących usług publicznych, daje każdemu gospodarstwu domowemu pierwsze 6000 litrów miesięcznie za darmo, co wystarcza do picia, gotowania i podstawowej higieny, a powyżej tego progu nalicza rosnące taryfy blokowe, tak że duzi odbiorcy płacą za każdą kolejną jednostkę coraz więcej. Logika była wyrażona wprost: biedne gospodarstwa, które zużywają mało wody, nie zapłacą nic, a duzi odbiorcy zapłacą realne ceny. Wykonanie okazało się niedoskonałe. Z czasem gminy, którym brakowało pieniędzy, ograniczyły darmowy przydział do zarejestrowanych ubogich gospodarstw i egzekwowały go za pomocą urządzeń ograniczających przepływ, a w Tshwane strome ceny w wyższych blokach, z których finansuje się darmowy przydział, mogą pogarszać sytuację części gospodarstw o niskich dochodach. Sama konstrukcja, czyli darmowy lub tani blok socjalny i coraz wyższe ceny powyżej niego, jest jednak wykonalna, a jej wersje istnieją także gdzie indziej: Chile dotuje rachunki za wodę gospodarstw o niskich dochodach na mocy ustawy uchwalonej w 1989 roku, a belgijska Flandria od 1997 roku aż do likwidacji programu w 2016 roku dawała każdemu mieszkańcowi 15 metrów sześciennych darmowej wody rocznie.

Tam, gdzie pojawia się sprzeciw wobec taryf z blokiem socjalnym, płynie on zwykle od przemysłu, rolnictwa i zamożniejszych odbiorców domowych, a nie przede wszystkim od biednych gospodarstw, które zarzut ten rzekomo chroni. W RPA presja na darmowy przydział wychodziła od gmin stawiających na pierwszym miejscu zwrot kosztów, a nie od mieszkańców townshipów, którzy od niego zależą. W Kalifornii lobby rolnicze, które od dziesięcioleci blokuje reformę cen wody, w swoim publicznym przekazie powołuje się na małe rodzinne gospodarstwa, choć reprezentuje przedsiębiorstwa zużywające rocznie setki tysięcy akrostóp wody po dotowanych stawkach.

Kryzys w warstwie wodonośnej

Wyczerpywanie wód podziemnych to kryzys wodny, który narasta poza zasięgiem wzroku. Główne warstwy wodonośne świata są opróżniane w tempie bez precedensu i bez szans na równowagę. Warstwa wodonośna Ogallala pod amerykańskimi Wielkimi Równinami dostarcza mniej więcej 30 procent wszystkich wód podziemnych wykorzystywanych w USA do nawadniania. Na południowych Wysokich Równinach w Teksasie opady zasilają ją średnio zaledwie o około centymetr rocznie, a między jeziorami typu playa zasilanie jest bliskie zeru. W zachodnim Kansas i w teksańskim Panhandle zwierciadło wody opada zwykle o 1–3 stopy rocznie. W niektórych częściach warstwy obniżyło się o ponad 100 stóp, odkąd po II wojnie światowej zaczęto pompować wodę na dużą skalę. Od początku intensywnego pompowania do 2015 roku Ogallala straciła około 273 milionów akrostóp zgromadzonej wody, mniej więcej tyle, ile przez 18 lat niesie naturalny przepływ rzeki Kolorado.

ADVERTISEMENT

Warstwa wodonośna Niziny Chińskiej, z której nawadnia się uprawy pszenicy i kukurydzy żywiące setki milionów ludzi, pokazuje zarówno skalę szkód, jak i wyjście z sytuacji. Eksploatowano ją bezlitośnie: w szerszym regionie północnych Chin, obejmującym Pekin, Tianjin, Hebei i Shanxi, w latach 2003–2010 ubywało około 8 km³ wód podziemnych rocznie. Potem Chiny zamknęły setki tysięcy studni, ograniczyły pompowanie i doprowadziły wodę rurociągami z południa, a trend się odwrócił. Od 2020 roku poziom wody na całej nizinie podnosi się o około 0,7 metra rocznie, a w 2024 roku znów był wyższy niż w 2005 roku. Wielkie systemy wodonośne pod Pendżabem w Indiach i Pakistanie, gdzie uprawa ryżu i pszenicy na ogromną skalę od dziesięcioleci zależy od pompowania wód podziemnych, są w takich tarapatach, w jakich były północne Chiny. Wszędzie tam, gdzie nie wprowadzono zarządzania zasobami, te regionalne problemy składają się na równoczesne, wielkoskalowe uszczuplanie zasobów wody gromadzonych przez tysiąclecia, roztrwanianych w ciągu kilkudziesięciu lat.

Ekonomia niezarządzanych wód podziemnych to tragedia wspólnego pastwiska. Każdy rolnik z osobna ma racjonalny powód, by pompować jak najwięcej, zanim zrobią to sąsiedzi. Woda pozostawiona w warstwie wodonośnej jest dostępna dla wszystkich. Strategia racjonalna dla jednostki, czyli pompowanie od razu, prowadzi do zbiorowo katastrofalnego wyniku: wyczerpania. W przypadku kopalnych warstw wodonośnych, odnawiających się w geologicznej skali czasu, wyczerpanie jest w praktyce trwałe. Zastąpienie tego, co wypompowano z niektórych części warstwy Ogallala, wymagałoby od kilkuset do kilku tysięcy lat opadów.

Związek z odsalaniem pokazuje, jak bardzo dominująca odpowiedź polityczna mija się z problemem. W części amerykańskiego Zachodu i Bliskiego Wschodu zakłady odsalania powstają lub są poważnie rozważane w regionach, które jednocześnie wyczerpują swoje warstwy wodonośne na potrzeby rolnictwa. Odsalanie zapewnia miastom wodę pitną, a rolnictwo dalej drenuje wspólną warstwę wodonośną pod spodem. Najbardziej kapitałochłonne i energochłonne z dostępnych rozwiązań kieruje się przeciw objawowi, czyli niedoborowi wody w miastach, a źródło problemu, czyli niewyceniony pobór wód podziemnych przez rolnictwo, trwa w dużej mierze bez przeszkód, więc kosztowne rozwiązanie i roztrwanianie wspólnego zasobu postępują równolegle.

Odpowiedzią na wyczerpywanie wód podziemnych jest zarządzanie: limity poboru oparte na zrównoważonej wydajności, infrastruktura monitoringu, egzekwowalna reforma praw wodnych i instytucje z realnymi uprawnieniami do zmniejszania przydziałów, gdy poziom wody w warstwie spada. Nic z tego nie wymaga nowej technologii. Trudność polega na przełamaniu interesów tych, którzy dziś pompują, a którzy w regionach, gdzie ma to największe znaczenie, dysponują znaczną władzą ekonomiczną i polityczną.

Australijskie dorzecze Murray-Darling to system rzeczny, a nie warstwa wodonośna, ale pokazuje, jak wygląda poważne zarządzanie wspólnym zasobem wodnym, gdy rząd naprawdę się go podejmie. W pierwszej dekadzie XXI wieku system rzeczny był tak skrajnie nadmiernie rozdysponowany (licencje na nawadnianie opiewały na więcej wody, niż mógł trwale dostarczać), że podczas suszy milenijnej ujście rzeki Murray trzeba było przez osiem lat utrzymywać otwarte pogłębiarkami, a ekosystemy dorzecza w udokumentowany sposób podupadały. Plan dla dorzecza Murray-Darling uchwalono w listopadzie 2012 roku; wprowadził on obowiązkowe limity poboru, nałożone na istniejący już rynek, na którym można było handlować prawami do wody. Wsparł go federalny program Water for the Future o wartości 12,9 miliarda dolarów australijskich, z którego 3,1 miliarda przeznaczono na odkup uprawnień do nawadniania od chętnych sprzedających, a 5,8 miliarda na dofinansowanie wydajniejszej infrastruktury nawadniającej. Pierwotnym celem było przywrócenie przepływom środowiskowym od 3000 do 4000 gigalitrów wody. Po latach nacisków branży rolnej zapisano w ustawie niższą wartość: 2750 GL, a kolejne 450 GL miały pochodzić z projektów poprawiających efektywność; od tamtej pory liczby te znów korygowano.

W 2015 roku rząd, pod naciskiem lobby rolników nawadniających pola i organizacji rolniczych, w tym National Farmers’ Federation, ograniczył odkup wody do 1500 GL. Od tamtej pory o plan toczą się walki i spory sądowe, a kolejne poprawki go okrajają. W grudniu 2023 roku ustawa Restoring Our Rivers Act uchyliła limit odkupu i przesunęła terminy odzyskiwania wody, a pierwszy pełny ustawowy przegląd planu przez Murray-Darling Basin Authority ma się odbyć w 2026 roku. Plan jest zarazem rzadką próbą podjętą przez rząd, by potraktować duży wspólny system wodny jako zarządzane dobro wspólne, a nie zasób do darmowej eksploatacji, a stan ekologiczny rzeki wymiernie się poprawił na odcinkach, do których przywrócono wodę środowiskową. Jego historia, daleka od opowieści o sukcesie, pokazuje, czego wymaga poważne zarządzanie: lat konfliktu z wpływowymi grupami rolniczymi, politycznych odwrotów i niepełnego wdrożenia.

Dlaczego wciąż buduje się złe rozwiązanie

Rządy, banki rozwoju i inwestorzy infrastrukturalni finansują odsalanie, bo politycznie kosztuje niewiele. Tworzy nowe źródło wody, nikomu wody nie odbierając: nie wymaga reformy cen wody w rolnictwie, limitów poboru wód podziemnych ani konfrontacji z jakąkolwiek wpływową grupą użytkowników wody. Politycy mogą ogłosić rozwiązanie problemu wody i przeciąć wstęgę w nowym zakładzie, bez walki, jakiej wymaga prawdziwe rozwiązanie.

Ten schemat sięga też międzynarodowego finansowania rozwoju. Wielostronne banki rozwoju i dwustronne programy pomocowe skierowały znaczny kapitał w projekty odsalania w rozwijających się krajach cierpiących na niedobór wody, podczas gdy w tych samych regionach ceny wody w rolnictwie pozostają niezreformowane, a zarządzanie wodami podziemnymi pozostaje słabe. Przyczyna jest prozaiczna: zakład odsalania to projekt inwestycyjny o określonym koszcie, mierzalnym efekcie (metry sześcienne wody na dobę) i strukturze kredytu, którą instytucje finansowania rozwoju rozumieją. Generuje kontrakty inżynieryjne, często dla firm z krajów darczyńców. Reforma zarządzania, czy chodzi o nową wycenę wody w rolnictwie, wprowadzenie limitów poboru wód podziemnych, czy zbudowanie i egzekwowanie systemu praw wodnych, ma niewiele z tych cech. Nie da się jej ująć w formę kredytu na środki trwałe i nie kończy się uroczystym przecięciem wstęgi. Wymaga trwałego zaangażowania instytucji przez dziesięciolecia i budzi sprzeciw grup mających dostęp do władzy. W języku finansowania rozwoju nie nadaje się do sfinansowania w ten sam sposób. Pieniądze wydawane w dobrej wierze trafiają więc na zakład, a reforma, której zakład nie może zastąpić, czeka.

Kryzys wodny jest porażką zarządzania, która trwa tak długo i tak wygodnie daje się politycznie błędnie diagnozować, że dziś uchodzi za lukę technologiczną. Rozwiązania są znane i ekonomicznie spójne, a zadziałały tam, gdzie wdrożono je pod dostatecznie silną presją. Izrael zbudował poważny system zarządzania wodą równolegle z mocami odsalania: realne ceny wody w rolnictwie, recykling ścieków na dużą skalę (Izrael wykorzystuje ponownie w rolnictwie ponad 80 procent oczyszczonych ścieków, najwięcej na świecie) i zarządzanie popytem. Australijska reforma dorzecza Murray-Darling, mimo wszystkich swoich ograniczeń, jest ambitniejsza niż cokolwiek, czego próbowano w większości nadmiernie rozdysponowanych systemów rzecznych świata. Singapur, mała wyspa, która nie jest w stanie zebrać dość deszczu na własne potrzeby i od dawna polega na wodzie doprowadzanej rurociągami z Malezji, zbudował strategię „czterech krajowych kranów”: lokalnej zlewni, wody importowanej, odsalania i intensywnie oczyszczanych ścieków odzyskanych pod marką NEWater, które mogą dziś pokryć do 40 procent krajowego zapotrzebowania. Połączył to z taryfą progową, w której gospodarstwa domowe płacą więcej za metr sześcienny powyżej 40 metrów sześciennych miesięcznie.

W Izraelu i Australii poważna reforma zarządzania nastąpiła wtedy, gdy łatwiejsze politycznie opcje w widoczny sposób zawiodły, a polityczny koszt reformy spadł poniżej kosztu dalszego trwania bez niej.

Większość świata jest wciąż na etapie wyczerpywania łatwiejszych opcji. To, czy reforma zarządzania nadejdzie, zanim w warstwach wodonośnych skończy się woda, zależy od tego, które interesy stracą władzę, gdy woda dostanie właściwą cenę, i od tego, czy ludzie ponoszący koszty zwłoki, przede wszystkim przyszli użytkownicy wody, zdołają się zorganizować przeciw tym, którzy korzystają na obecnym układzie. Do tego czasu wzdłuż wybrzeży będą wyrastać kolejne zakłady, a za nimi zwierciadło wód podziemnych będzie opadać coraz niżej.

Zastrzeżenie dotyczące generatywnej AI

Niektóre treści na tej stronie zostały wygenerowane i/lub zredagowane z pomocą generatywnej sztucznej inteligencji.

Media

Zakład odsalania metodą odwróconej osmozy – Wikipedia (James Grellier)

Najważniejsze źródła i bibliografia

Desalination capacity, energy and brine

Arab News (2026). Saudi-backed projects boost reconstruction, services in Yemen’s Aden (preparations for a seawater desalination plant in Aden, financed by the Saudi Development and Reconstruction Program for Yemen). https://www.arabnews.pk/node/2653037/saudi-arabia

Frost & Sullivan (12 March 2019). Frost & Sullivan study shows desalination investments in Africa on the rise (North Africa holds 79.9% of Africa’s capacity; high capital and operating costs restrain sub-Saharan growth). https://www.frost.com/news/press-releases/frost-sullivan-study-shows-desalination-investments-in-africa-on-the-rise/

Arab Center Washington DC (2023). The Costs and Benefits of Water Desalination in the Gulf (share of drinking water from desalination: Kuwait 90%, Saudi Arabia 70%, UAE 42%). https://arabcenterdc.org/resource/the-costs-and-benefits-of-water-desalination-in-the-gulf/

Al Jazeera (12 March 2026). How much of the Gulf’s water comes from desalination plants? (drinking water: Qatar more than 99%, Bahrain more than 90%). https://www.aljazeera.com/news/2026/3/12/how-much-of-the-gulfs-water-comes-from-desalination-plants

Water Resources Podcast, Bureau of Economic Geology, University of Texas at Austin (2023). Importance of Seawater Desalination and Wastewater Reuse in Israel (~80% of potable water from desalination). https://wrp.beg.utexas.edu/node/31

State Comptroller of Israel (November 2024). Regulation and Oversight of Seawater Desalination Facilities, Annual Report 75A (33% of freshwater supplied in 2022 came from desalination; capacity forecast to rise from about 596 MCM in 2022 to about 1,700 MCM by 2050). https://library.mevaker.gov.il/sites/DigitalLibrary/Documents/2024/2024.11-75A-PartB/EN/2024.11-75A-PartB-301-Hatpala-Taktzir-EN.pdf

IDE Water Technologies (18 March 2025). IDE Water Technologies pioneers sustainable desalination with Sorek 2 – Be’er Miriam. https://ide-tech.com/en/ide-water-technologies-pioneers-sustainable-desalination-with-sorek-2-beer-miriam/

Ghaffour, N., Missimer, T.M. and Amy, G.L. (2013). Technical review and evaluation of the economics of water desalination: Current and future challenges for better water supply sustainability. Desalination, 309, 197–207. https://doi.org/10.1016/j.desal.2012.10.015

Ritchie, H. (September 2024). How much energy does desalinisation use? Sustainability by Numbers. https://hannahritchie.substack.com/p/how-much-energy-does-desalinisation

Plappally, A.K. and Lienhard V, J.H. (2012). Energy requirements for water production, treatment, end use, reclamation, and disposal. Renewable and Sustainable Energy Reviews, 16(7), 4818–4848. https://doi.org/10.1016/j.rser.2012.05.022

International Desalination and Reuse Association (September 2025). Road to Reykjavik Part 2: Mitigation through innovation – decarbonizing desalination and reuse (installed capacity about 91.5 million m³/day in 2024; about 105 million m³/day including contracted projects). https://idrawater.org/news/road-to-reykjavik-part-2-mitigation-through-innovation-decarbonizing-desalination-and-reuse/

European Commission, EU Blue Economy Observatory. Desalination (global capacity estimates). https://blue-economy-observatory.ec.europa.eu/eu-blue-economy-sectors/desalination_en

Jones, E., Qadir, M., van Vliet, M.T.H., Smakhtin, V. and Kang, S. (2019). The state of desalination and brine production: A global outlook. Science of the Total Environment, 657, 1343–1356. https://doi.org/10.1016/j.scitotenv.2018.12.076

UN University / Phys.org (14 January 2019). UN warns of rising levels of toxic brine as desalination plants meet growing water needs (142 million m³ of brine a day; 1.5 litres of brine per litre of fresh water; 55% from Saudi Arabia, the UAE, Kuwait and Qatar; copper and chlorine the main chemical concerns). https://phys.org/news/2019-01-toxic-brine-desalination.html

Babajide, O.E. et al. (2026). A Review on Engineering Approaches to Reverse Osmosis Brine Management: Disposal, Volume Reduction and Emerging Resource Recovery (seawater RO brine typically 60–85 g/L, about 1.5–2 times seawater; residual antiscalants and treatment chemicals). Journal of Applied Membrane Science & Technology, 30, 23–61. https://amst.utm.my/index.php/amst/article/download/344/353/2017

The Persian Gulf

Sharifinia, M. et al. (2019). Prevention is better than cure: Persian Gulf biodiversity vulnerability to the impacts of desalination plants. Global Change Biology, 25(12), 4022–4033. https://doi.org/10.1111/gcb.14808

Ibrahim, H.D. and Eltahir, E.A.B. (2019). Impact of brine discharge from seawater desalination plants on Persian/Arabian Gulf salinity. Journal of Environmental Engineering, 145(12), doi:10.1061/(ASCE)EE.1943-7870.0001604 (Gulf plants hold about 50% of world seawater desalination capacity; salinity raised by about 4.3 g/kg in the south-western Gulf). https://eltahir.mit.edu/journals/impact-of-brine-discharge-from-seawater-desalination-plants-on-persian-arabian-gulf-salinity

Paparella, F., D’Agostino, D. and Burt, J.A. (2022). Long-term, basin-scale salinity impacts from desalination in the Arabian/Persian Gulf. Scientific Reports, 12, 20549. https://doi.org/10.1038/s41598-022-25167-5

NYU Abu Dhabi / Phys.org (December 2022). Team predicts environmental effects of increased desalination and climate change in the Gulf region through 2050. https://phys.org/news/2022-12-team-environmental-effects-desalination-climate.html

Access to water

WHO/UNICEF Joint Monitoring Programme (26 August 2025). 1 in 4 people globally still lack access to safe drinking water (2.1 billion people lack safely managed drinking water). https://www.who.int/news/item/26-08-2025-1-in-4-people-globally-still-lack-access-to-safe-drinking-water—who–unicef

World Health Organization (2020). Domestic water quantity, service level and health, 2nd edition (about 20 L/person/day often sufficient for drinking, cooking, food hygiene and handwashing; about 50 L/person/day with one tap on-plot). https://www.who.int/publications/i/item/9789240015241

Agriculture and irrigation

FAO (2012). FAO Statistical Yearbook 2012: World Food and Agriculture, Part 4 (Sustainability dimensions), „Water” (3,941 km³ withdrawn in 2005; agriculture about 70%). https://www.fao.org/4/i2490e/i2490e04b.pdf

FAO AQUASTAT. Water use: methodology. https://www.fao.org/aquastat/en/overview/methodology/water-use/

UNESCO (2024). United Nations World Water Development Report 2024. https://www.unesco.org/reports/wwdr/en/2024/s

UN News (12 December 2025). UN sounds alarm over rising demands on water resources as scarcity increases (agriculture about 72% of withdrawals; 95% in Afghanistan, Lao PDR, Mali, Nepal, Somalia and Sudan). https://news.un.org/en/story/2025/12/1166582

Water Footprint Calculator. Why All Farms Don’t Use Drip Irrigation (flood irrigation loses about 50% of water applied; drip can be expensive to install and operate). https://watercalculator.org/footprint/farmers-use-drip-irrigation/

FAO. Irrigation Water Management: Irrigation Methods, chapter 6, Drip irrigation („Generally only high value crops are considered because of the high capital costs”). https://www.fao.org/4/S8684E/s8684e07.htm

Bali, K. (2016). Irrigation methods and efficiencies (drip 85–90%). California Department of Food and Agriculture, FREP conference presentation. https://www.cdfa.ca.gov/is/ffldrs/frep/pdfs/2016FREPPresentations/1-8BaliIrrigationETMethods.pdf

Jägermeyr, J. et al. (2015). Water savings potentials of irrigation systems: global simulation of processes and linkages. Hydrology and Earth System Sciences, 19, 3073–3091. https://hess.copernicus.org/articles/19/3073/2015/

Public Policy Institute of California. Water Use in California’s Agriculture (about 40% of statewide water use and 80% of human water use; about 2% of state GDP). https://www.ppic.org/publication/water-use-in-californias-agriculture/

Simon, E. (6 May 2015). With urban water use in California cut, agriculture regulations scrutinized. ABC News. https://abcnews.com/US/california-water-rules-leave-agriculture/story?id=30843208

Environmental Working Group (December 2004). California Water Subsidies. https://www.ewg.org/research/california-water-subsidies

US General Accounting Office (1996). Bureau of Reclamation: Information on Allocation and Repayment of Costs of Constructing Water Projects (RCED-96-109). https://www.govinfo.gov/content/pkg/GAOREPORTS-RCED-96-109/html/GAOREPORTS-RCED-96-109.htm

Micklin, P. (2007). The Aral Sea Disaster. Annual Review of Earth and Planetary Sciences, 35, 47–72. https://doi.org/10.1146/annurev.earth.35.031306.140120

NASA Earth Observatory. The Aral Sea before the streams ran dry. https://science.nasa.gov/earth/earth-observatory/the-aral-sea-before-the-streams-ran-dry-77193

California Department of Food and Agriculture. California Agricultural Exports 2024–2025. https://www.cdfa.ca.gov/Statistics/PDFs/2024-2025_california_agricultural_exports.pdf

Times of Israel (3 April 2025). Government amends Water Law to cut price for farmers. https://www.timesofisrael.com/government-amends-water-law-to-cut-price-for-farmers/

OECD (2010). OECD Review of Agricultural Policies: Israel 2010. https://doi.org/10.1787/9789264079397-en

Water pricing and lifeline tariffs

Szabó, A., University of Houston Center for Economic Growth and Opportunity. The value of free water: Analyzing South Africa’s Free Basic Water Policy (6 kl per household per month free since 2001; in Tshwane, the high unit prices needed to fund the free allowance „unintentionally hurt” low-income households). https://www.uh.edu/class/economics/cego/research/economic-development/water-project/study-one/

Scheba, S. (15 October 2022). South African „Free Basic Water” policy: from progressive to regressive agenda? Water Alternatives blog. https://www.water-alternatives.org/index.php/blog/fbw

Republic of Chile (1989). Ley 18.778, que establece subsidio al pago de consumo de agua potable y servicio de alcantarillado de aguas servidas (FAOLEX text). https://faolex.fao.org/docs/pdf/chi180333.pdf

Belgian Court of Arbitration (1998). Judgment 36/1998 on the Flemish decree of 20 December 1996 (free supply of 15 m³ per person per year from 1 January 1997). https://nl.const-court.be/public/n/1998/1998-036n.pdf

De Watergroep (January 2016). Een nieuwe waterfactuur voor huishoudelijke klanten (the free 15 m³ ended on 1 January 2016). https://www.dewatergroep.be/-/media/de-watergroep/drinkwater/tarieven-en-facturatie/folder-een-nieuwe-waterfactuur-voor-huishoudelijke-klantenpdf.pdf · https://corporate.dewatergroep.be/en/drinking-water/the-flemish-water-bill-explained

Groundwater

McGuire, V.L. (2017). Water-level and recoverable water in storage changes, High Plains aquifer, predevelopment to 2015 and 2013–15. US Geological Survey Scientific Investigations Report 2017-5040 (about 175,000 square miles in eight states; storage down about 273.2 million acre-feet since predevelopment). https://pubs.usgs.gov/publication/sir20175040

Dennehy, K.F., Litke, D.W. and McMahon, P.B. (2002). The High Plains Aquifer, USA: groundwater development and sustainability (about 30% of the nation’s groundwater used for irrigation). US Geological Survey. https://pubs.usgs.gov/publication/70024629

Wood, W.W. and Sanford, W.E. (1995). Chemical and isotopic methods for quantifying ground-water recharge in a regional, semiarid environment (Southern High Plains recharge about 11 mm a year). Ground Water, 33(3), 458–468, doi:10.1111/j.1745-6584.1995.tb00302.x. https://www.usgs.gov/publications/chemical-and-isotopic-methods-quantifying-ground-water-recharge-a-regional-semiarid

Texas Water Development Board. Southern Ogallala groundwater availability model, report appendices (recharge between playas). https://www.twdb.texas.gov/groundwater/models/gam/ogll_s/OGLL_S_Report_Appendices.pdf

Texas A&M AgriLife, Ogallala Aquifer Program (water-level declines of 1 to 3 feet per year). https://ogallala.tamu.edu/?p=301

TreeFlow. The first reconstruction of streamflow for Lees Ferry (natural flow record of the Colorado River averaged 15.0 million acre-feet a year to 1975). https://www.treeflow.info/node/28

Feng, W. et al. (2013). Evaluation of groundwater depletion in North China using the Gravity Recovery and Climate Experiment (GRACE) data and ground-based measurements. Water Resources Research, 49(4), 2110–2118 (8.3 ± 1.1 km³ a year in 2003–2010 across about 370,000 km² of Beijing, Tianjin, Hebei and Shanxi). https://doi.org/10.1002/wrcr.20192

China Daily (1 March 2023). Nation reverses major decline in northern groundwater levels (279,000 wells closed). https://mobile.chinadaily.com.cn/html5/2023-03/01/content_004_63fe6497ed5071e117b53949.htm

Long, D. et al. (2020). South-to-North Water Diversion stabilizing Beijing’s groundwater levels. Nature Communications, 11, 3665 (doi:10.1038/s41467-020-17428-6). https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7374106/

Long, D. et al. (2025). Unprecedented large-scale aquifer recovery through human intervention. Nature Communications, 16, 7296 (North China Plain groundwater levels rising about 0.7 m a year since 2020, above 2005 levels by 2024). https://www.nature.com/articles/s41467-025-62719-5

Nature (2009). Satellite data show Indian water stocks shrinking. https://www.nature.com/articles/460789a

The Murray-Darling Basin

Government of South Australia, Department for Environment and Water. Millennium Drought (the Murray Mouth almost closed in 2002, triggering round-the-clock dredging for the following eight years). https://www.environment.sa.gov.au/topics/water-and-river-murray/basin-river-murray-lakes-and-the-coorong/river-murray-droughts/millennium-drought

Wheeler, S.A. (27 February 2023). Water buybacks are back on the table in the Murray-Darling Basin. Here’s a refresher on how they work. Global Water Forum (republished from The Conversation). https://globalwaterforum.org/2023/02/27/water-buybacks-are-back-on-the-table-in-the-murray-darling-basin-heres-a-refresher-on-how-they-work/

Senate Environment and Communications References Committee, Parliament of Australia. Chapter 3: Water buybacks and infrastructure investment (Water for the Future: A$3.1 billion for purchasing water entitlements, A$5.8 billion for irrigation infrastructure). https://www.aph.gov.au/Parliamentary_Business/Committees/Senate/Environment_and_Communications/Completed_inquiries/2010-13/waterlicences/report/c03

Senate Rural and Regional Affairs and Transport References Committee, Parliament of Australia. Inquiry into the management of the Murray-Darling Basin, chapter 5 (Restoring the Balance buyback, A$3.1 billion over 10 years; A$5.8 billion infrastructure programme). https://www.aph.gov.au/Parliamentary_Business/Committees/Senate/Rural_and_Regional_Affairs_and_Transport/Completed_inquiries/2008-10/murray_darling/report/c05

Quiggin, J. (1 December 2011). Sausages, legislation and the Draft Basin Plan (2,750 GL against the 3,000 to 4,000 GL suggested in the 2010 Guide as the minimum for a sustainable outcome). https://johnquiggin.com/2011/12/01/sausages-legislation-and-the-draft-basin-plan/

National Farmers’ Federation (2015). Farmers stress importance of legislating cap on water buybacks. https://nff.org.au/media-release/farmers-stress-importance-of-legislating-cap-on-water-buybacks/

Parliament of Australia (2023). Water Amendment (Restoring Our Rivers) Bill 2023 (repeals the statutory 1,500 GL cap on Commonwealth water purchases; extends deadlines). https://www.aph.gov.au/Parliamentary_Business/Bills_LEGislation/Bills_Search_Results/Result?bId=r7076

Government of South Australia, Department for Environment and Water. Basin Plan (2,750 GL plus a further 450 GL, a package equivalent to 3,200 GL; Restoring Our Rivers Act commenced 7 December 2023; first full review of the Basin Plan due in 2026). https://www.environment.sa.gov.au/topics/water-and-river-murray/projects-plans-security-and-legislation/legislation-and-policies/basin-plan

Australian Water Association. MDBA report shows plan aims have „a long way to go” (positive local-scale environmental outcomes where environmental water was delivered). https://www.awa.asn.au/resources/latest-news/environment/natural-environment/mdba-report-shows-plan-aims-have-a-long-way-to-go

The Conversation (23 April 2019). Australia’s 'watergate’: here’s what taxpayers need to know about water buybacks. https://theconversation.com/australias-watergate-heres-what-taxpayers-need-to-know-about-water-buybacks-115838

Development finance, Israel and Singapore

International Finance Corporation. Aqaba-Amman Water Desalination & Conveyance (AAWDC), project disclosure. https://disclosures.ifc.org/project-detail/SII/47924/aqaba-amman-water-desalination-conveyance-aawdc

Haaretz (23 March 2015), via York University Middle East Environment archive. Israeli wastewater policy continues to pay off (85.6% of wastewater reused, the highest rate in the world). https://mideastenvironment.apps01.yorku.ca/2015/03/israeli-wastewater-policy-continues-to-pay-off-haaretz/

GovTech / McClatchy (24 March 2014). Desalination in Israel means robust water resilience (more than 80% of wastewater treated and recycled, mainly for agriculture). https://www.govtech.com/fs/desalination-in-israel-means-robust-water-resilience-.html

PUB, Singapore’s National Water Agency. Our Water Story (the four national taps: local catchment, imported water, NEWater and desalinated water). https://www.pub.gov.sg/Public/WaterLoop/OurWaterStory

WaterTechOnline. WaterTechOnline interviews Harry Seah, PUB (two-thirds of Singapore’s land area is water catchment; 17 reservoirs). https://watertechonline.com/watertechonline-interviews-harry-seah

Water & Wastes Digest (26 January 2017). Singapore opens fifth NEWater plant (enough NEWater capacity to meet up to 40% of total daily water demand). https://www.wwdmag.com/wastewater-treatment/news/10935243/singapore-opens-fifth-newater-plant

PUB (September 2023). Water price to rise from April 2024; Government to provide support (domestic tariffs for 0–40 m³ and above 40 m³ a month). https://www.pub.gov.sg/Resources/News-Room/PressReleases/2023/09/Water-price-to-rise-from-April-2024-Government-to-provide-support

Tortajada, C. (2006). Water Management in Singapore. International Journal of Water Resources Development, 22(2), 227–240. https://doi.org/10.1080/07900620600691944

ADVERTISEMENT